U nas w Auschwitzu… - streszczenie




Streszczenie opowiadania U nas w Auschwitzu… z Opowiadań Tadeusza Borowskiego.

Na całokształt opowiadania składa się cykl (9) listów, które narrator (Tadek) pisze do swojej ukochanej Marii. Obydwoje są więźniami obozu koncentracyjnego: Tadek znajduje się
w Auschwitz (Oświęcimiu), a Maria w Auschwitz - Birkenau (Oświęcimiu-Brzezince). Opowiadanie, mimo że posiada charakter epistolarny, zawiera fragmenty dialogów, strzępy rozmów itp.

I

Pierwszy fragment listu rozpoczyna się od słów: „... a więc jestem na kursach sanitarnych." Autor opowiada Marii o tym, jak wraz z kilkunastoma mężczyznami z obozu zostali wyznaczeni do praktyk medycznych, na których poznawać będą tajemnice ludzkiego ciała. Według lekarza obozowego ich działalność ma przynieść korzyść innym więźniom, ponieważ „będą leczyć kolegów, których „zły los" gnębi chorobą, apatią lub zniechęceniem" , a tym samym zmniejszać śmiertelność w obozie. Do tej specjalnej misji wybierano ich, nie bacząc na kwalifikacje, narrator studiował wcześniej historię literatury. Autor wraz z wybrańcami zostali przydzieleni na blok szpitalny w roli sanitariuszy. W drodze Tadek oddalił się od grupy i poszedł szukać kogoś, kto mógłby dany list przekazać Marii, przebywającej w innej części obozu. Pomoc zadeklarował kolega Staszek, ale poradził, by list nie był zbyt długi. Autor obiecał Marii, że gdy tylko posiądzie odrobinę wiedzy z medycyny, pomoże jej w zwalczeniu ropnej infekcji skóry - „piodermii". Wspomina również pewnego prominenta, chorego ze swojego bloku. Człowiek ów przeczuwał swoją śmierć i nalegał, by został pogrzebany oddzielnie, a nie z innymi więźniami - „na kupie". Tadek obiecał, że spełni jego życzenie, a ciało przykryje prześcieradłem. Nieoczekiwanie prominent ozdrowiał i wrócił do lagru. Narrator żartobliwie konkluduje: „Tak przyczyniłem się do zmniejszenia śmiertelności w obozie."



Chcesz być na bieżąco? Dodaj swój adres e-mail do newslettera!

Wpisz adres E-mail: